Kupiec S.A.

Elektronika już dawno wkroczyła w nasze życie i dzielnie utrzymuje swoje pozycje. Co więcej, każdy z nas często wymienia swój sprzęt na nowszy, lepszy, bardziej wydajny, energooszczędny. Tym samym stare graty trafiają do kosza, nie stanowiąc dla nas żadnej wartości. A szkoda, bo mogą być one bardzo cenne. Na pierwszy rzut oka są one bowiem stertą sztucznych tworzyw, ale de facto to morze materiałów, które można ponownie wykorzystać. Najważniejsze z nich to metale.

„Górnictwo miejskie” czy też „ruda miejska” to nowe terminy, które dotyczą właśnie odzyskiwania metali z elektroodpadów. A co możemy w nich znaleźć? Żelazo i jego stopy, metale nieżelazne, np. miedź, nikiel, aluminium, cynk i cynę, a także metale szlachetne: srebro, złoto, platynę i pallad. Miedziane kable i obwody to ten najbardziej „widoczny” surowiec, ale i złoto, używane do wykonania styków, może stanowić niebagatelną ilość. Szacuje się, że z 1 tony zużytych telefonów komórkowych można odzyskać ok. 300-340 gramów tego cennego kruszcu (obecna cena złota to ok. 160-170 PLN/g)!

Odpowiedź na pytanie czy odzyskiwać jest zatem prosta. Większym dylematem stało się pytanie jak to robić? Elektrośmieci są przetapiane w ogromnych kotłach, w efekcie czego usuwa się tworzywa sztuczne, a pozostaje stop metali. I to właśnie ich rozdzielenie jest najbardziej kosztowne. Ciągłe usprawnianie urządzeń i metod oddzielania metali sprawia jednak, że recykling staje się coraz bardziej popularny. Znaczenie tych procesów dla środowiska jest w zasadzie oczywiste: mniej śmieci, mniej toksycznych odpadów na wysypiskach, mniejsze zanieczyszczenie wód.

Jednak elektrośmieci nie są jedyną metodą pozyskiwania metali, zwłaszcza tych najcenniejszych – szlachetnych. Obecnie na świecie zauważa się trend do poszukiwania nowych-starych źródeł tych kruszców. I tak ogromne ilości srebra do dziś spoczywają w starych kliszach fotograficznych oraz RTG. Odzyskiwanie takiego srebra stało się popularne m.in. w Japonii. Złoto natomiast można znaleźć w hałdach odpadów górniczych. Dzięki wykorzystaniu nowych technologii te zagrażające środowisku oraz zdrowiu ludzi wysypiska są ponownie eksploatowane, ku zadowoleniu firm parających się tą materią oraz ekologów.

Tymczasem nie musimy wyruszać w podróż na południe Afryki, aby stać się poszukiwaczami złota. Wystarczy, że zajrzymy do szafy i wszystkie stare komórki, zegarki, komputery i inne nieużywane sprzęty przeznaczymy do recyklingu.